25 lutego, 2024
  • 25 lutego, 2024
Prawo do aborcji dla kobiet - ustawa i wybory

Prawo do aborcji – nowa ustawa po wyborach?

Przez w 18 marca, 2019 0 1026 Views

Co jakiś czas w okolicy wyborów, jak królik z kapelusza wyskakuje temat prawa do aborcji. Najprościej rzecz ujmując, środowiska lewicowe i feministki dążą do liberalizacji prawa bądź całkowitego zniesienia zakazu aborcji, natomiast środowiska prawicowe do maksymalnego zaostrzenia ustawy.

Kompromis zawarty w 1993 roku nosi w sobie wszelkie wady i zalety kompromisu. Znaczy to, że tak naprawdę żadne środowisko nie jest nim usatysfakcjonowane. Przypomnijmy jak dziś wygląda sytuacja prawna.

Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży głosi, że w Polsce aborcja dopuszczalna jest jedynie w trzech kwalifikowanych przypadkach dopuszczanych przez prawo. To jest, jeśli ciąża jest zagrożeniem dla zdrowia lub życia kobiety; badania wykazują duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub nieuleczalnego schorzenia stanowiącego zagrożenie dla jego życia; i jeśli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Przeciwnicy aborcji podnoszą, że płód w łonie matki jest już człowiekiem w pełnym tego słowa znaczeniu i zrównują akt usunięcia ciąży z zabójstwem pełnoprawnego obywatela. Z kolei zwolennicy pełnego dostępu do aborcji zwracają uwagę na sytuację kobiet i ich prawo o decydowaniu o własnym ciele. Temat jest bardzo nośny i wzbudzający wiele kontrowersji tym bardziej, że każdy człowiek ma jakąś opinię w tej kwestii. W przeciwieństwie do zagadnień ekonomicznych czy stricte politycznych, wypowiadanie się na temat aborcji teoretycznie nie wymaga głębokiej wiedzy. Rzec można, że dyskusja opiera się głównie na poglądach i emocjach w niej uczestniczących. Całkiem niesłusznie. Dlaczego? Czy nie wypadałoby, aby właśnie w tym przypadku- decydowania o ludzkim życiu, w grę wchodziły fakty i rzetelne informacje, a nie emocje?

Przede wszystkim należałoby zacząć od edukacji. Rzetelna edukacja seksualna od poziomu szkoły podstawowej to jedno, ale Państwo powinno też położyć nacisk na edukację ekonomiczną obywateli. W wielu rodzinach istnieje problem tzw. „biedy pokoleniowej”. Rodzice bardzo często nie mogąc sobie pozwolić na kolejne dziecko, albo porzucają je zaraz po narodzinach, albo oddają do adopcji, a niestety bardzo często usuwają ciążę korzystając z „domowych” metod, co stanowi zagrożenie również dla życia matki. Oczywiście że przekazanie tym ludziom wiedzy ekonomicznej, nie rozwiąże cudownie problemu, ale może warto przemyśleć jakiś wieloletni program edukacji, który miałby na celu wydobycie ludzi z nędzy, która uniemożliwia godne funkcjonowanie. Mądra polityka prorodzinna na pewno również byłaby bardzo pomocna, jednak nie powinna polegać na dawaniu środków na wychowanie z kasy Państwa, a na dawaniu ludziom możności zarabiania. To truizmy, ale może właśnie dlatego należałoby je powtarzać jak najczęściej. Ponadto jeśli mówimy o ochronie życia poczętego, powinniśmy dążyć do rzeczywistej jego ochrony. A jak to wygląda w praktyce? Otóż kobieta w ciąży nie ma wielu specjalnych względów. Tak naprawdę jest zostawiona samej sobie. I tak samo, jeśli ciężarna zachowuje się w sposób mogący zaszkodzić dziecku, nie podlega żadnym sankcjom, ponieważ formalnie istota w jej łonie nie jest jeszcze człowiekiem i obywatelem, a kobieta może ze swoim ciałem robić to co chce. Dochodzimy zatem do prawnego absurdu. Kiedy kobieta chce usunąć ciążę, to nosi w sobie człowieka, którego należy uchronić przed śmiercią. Natomiast sytuacje, gdy matka w ciąży działa na szkodę dziecka nie są w żaden sposób uwzględnione w systemie prawnym. Tak samo dzieje się, kiedy w ciążę zachodzi nieletnia. Dopóki nie urodzi, nikt się nią nie interesuje. Natomiast kiedy dziecko jest już na świecie, bardzo szybko interesuje się nim opieka społeczna. Sytuacje, kiedy takie niemowlęta są nieletniej odbierane nie należą do rzadkości. I tu, tworzący prawo, powinni zadać sobie pytanie: w którym momencie zaczyna się rzeczywista ochrona życia i jak ma wyglądać polityka prorodzinna wobec już narodzonych dzieci.

Podsumowując. Sprawa jest dość skomplikowana. Ustawodawca nie jest w stanie zaspokoić oczekiwań wszystkich obywateli. Zawsze tak jest, gdy w grę wchodzą względy ideologiczne, ale powinien patrzeć całościowo i perspektywicznie i mieć na uwadze dobro społeczeństwa, a nie chwilowe zaspokojenie kaprysu wyborców, a tym samym zapewnienie sobie pewnych głosów w najbliższych wyborach. Dobry wybór w kwestii polityki planowania rodziny to inwestycja na wiele lat.

akun slot gacor